O tym, że w Polsce wszystko jest możliwe każdy wie bardzo dobrze. Niektórzy sprzedawcy posuwają się do naprawdę groteskowych tłumaczeń, aby zamydlić oczy
kupującemu. Często tłumaczą zmianę koloru samochodu tym, że żonie się nie podobał kolor. Pogniecioną maskę argumentują tym, że mechanik był nieostrożny lub
tym, że po masce skakały dzieci. W radykalnych przypadkach, sprzedający udaje że nie wie na przykład o tym, że jego samochód był kradziony lub brał udział w
dużym wypadku. Trzeba być naprawdę naiwnym żeby uwierzyć w takie bajki. Dla tych, którzy chcą zapoznać się z kulisami kupowania używanych samochodów lub po
prostu nie chcą być nabici w butelkę, dobrym sposobem będzie zapoznanie się z forami internetowymi.