Popularne w ostatnich latach uniwersytety trzeciego wieku to nie tylko szansa na podniesienie własnych kwalifikacji zawodowych i poznanie nowej, cennej wiedzy przydatnej w pracy ale i dobry pomysł na własny rozwój osobisty.
Zajęcia oferowane przez uniwersytet trzeciego wieku dają osobom starszym realną szansę na poznanie nowych ludzi, ciekawe doświadczenia oraz przebywanie w towarzystwie osób nastawionych na aktywność prywatną i zawodową, a nie wyłącznie na myślenie o tym, jak wysoka będzie za kilka lat ich emerytura czy ile składek zdążyli już odłożyć na fundusz emerytalny. Ważną rzeczą w podjęciu decyzji o zapisaniu się na uniwersytet trzeciego wieku, jest też fakt, że zajęcia, wykłady i praktyki dopasowane są bezpośrednio do potrzeb i ambicji zawodowych osób po pięćdziesiątym roku życia, co sprawia, że na ćwiczenia i wykłady zapisują się wyłącznie osoby z doświadczeniem życiowym, patrzące na świat inaczej niż młodzi, nieopierzeni studenci szukający często tylko zabawy lub własnego pomysłu na życie.
W towarzystwie ludzi o zbliżonych bagażu doświadczeń życiowych, podobnych poglądach i stabilizacji rodzinnej nauka na uniwersytetach trzeciego wieku nie jest więc typowym dla studiów wkuwaniem na blachę abstrakcyjnych pojęć i terminów ale przede wszystkim jest to czysta przyjemność nauki połączona z możliwością wymiany poglądów z osobami, które chcą rozmowy, są ciekawe zmieniającego się świata i w przeciwieństwie do młodych nie krępują się pytań, wątpliwości i aktywnej dyskusji o tym, czego nie rozumieją lub nie akceptują. Jednym słowem uniwersytet trzeciego wieku to najlepszy sposób na rozwój osobisty osób starszych w zestawieniu z nauką, podnoszeniem kwalifikacji i ciekawymi doświadczeniami.